Zagadnienie związane z dzieckiem krzywdzonym jest bardzo rozległym, dość powszechnym problemem, a do tego bardzo smutnym. Nie chcemy dopuszczać do siebie myśli, że są osoby, które mogą krzywdzić bezbronne dziecko. Tym bardziej porusza nas fakt i angażuje emocjonalnie, gdy „oprawcami” dziecka są jego rodzice. Dom rodzinny, który powinien być bezpiecznym miejscem, gdzie dziecko doświadcza opieki i miłości w sytuacji przemocy domowej staje się źródłem lęku, bólu i cierpienia.

„Krzywdzeniem dziecka nazywamy intencjonalne akty, zachowania (bądź ich brak), które powodują, bądź mogą spowodować szkody dla dobra, rozwoju, czy zdrowia dziecka”.

Z powyższej definicji wynika więc, że kary fizyczne, w tym klapsy, są formą krzywdzenia dziecka – powodują ból fizyczny i cierpienie psychiczne.

Niestety nie wszyscy zgadzają się z ta opinią. Z badań wynika, że bicie dzieci dla znacznej części opinii społecznej jest nadal dopuszczalną, skuteczna i polecaną metoda wychowawczą. Aż 61% badanych stwierdza, że klaps jest metodą wychowawczą, którą rodzic ma prawo stosować (FDN, SMG/KRC 2008). W tych samych badaniach 60% rodziców przyznało, że, ze wielokrotnie stosowali lub stosują klapsy wobec dziecka jako karę. Dlaczego się tak dzieje? Dlaczego sądzimy, że mamy prawo do wymierzania dziecku kary poprzez stosowanie klapsa?

Otóż znaczna część rodziców jest przeświadczona, że dziecko jest ich własnością. Są przekonani, że mogą o nim w pełni decydować i uzurpują sobie prawo do pełnej władzy nad nim. Rodzice Ci nie mają świadomości i nie dopuszczają myśli, że nawet najsłabszy klaps boli i krzywdzi. Tym bardziej boli, jeśli wymierzany jest przez „kochającego” rodzica. Nikt inny nie może nam sprawić wielkiej radości i równie dotkliwej przykrości. Wychowując dzieci niejednokrotnie zdarzają się sytuacje, w których doświadczamy silnych emocji, mało komfortowych dla nas. Nieraz czujemy się sfrustrowani, niezadowoleni czy zestresowani z różnych powodów, więc znowu uderzamy dziecko. Daje to iluzję przewagi i władzy.  Jednakże jest to możliwe i jak niezmiernie istotne, abyśmy umieli zapanować i kontrolować własne uczucia. Nawet najsilniejsze uczucia i emocje nie mogą i nie usprawiedliwiają bicia drugiej osoby!

W momencie wymierzania dziecku kary w postaci klapsa nie zdajemy sobie sprawy jakie niesie to za sobą negatywne skutki, często ciągnące się przez całe życie. Bicie to nie tylko ślady na skórze w postaci siniaków czy zadrapań, to trwałe spustoszenie psychiki. Klaps wymierzony dziecku poniża bitego, jak i bijącego. Silniejszy bije słabszego, a bezradne dziecko nie może się obronić. Bite dziecko przeżywa sprzeczne uczucia. Z jednej strony kocha swojego rodzica, z drugiej pojawia się poczucie niemocy i bezsilność, która rodzi bunt, poczucie krzywdy i złość. Ponadto uczymy dziecko, że „silniejszy ma zawsze rację”. Często zapominamy, że agresja rodzi agresję. Dlatego też niejednokrotnie dziecko, które doświadcza aktów przemocy będzie biło np. swoich rówieśników. W dorosłym życiu swoje dzieci.

Bijąc dziecko nie uczymy go właściwego postępowania. Dziecko nadal nie wie czemu nie może tak postępować, nie ma jasno wyznaczonych granic. Dlatego zwykle będzie zachowywało się właściwie, ale z powodu odczuwanego strachu. Nie można więc mówić o wychowaniu, które budowane jest na uczuciu lęku i strachu.

Zapominamy, że poprzez bicie odbieramy młodemu człowiekowi godność osobistą i szacunek, a zaczynamy traktować instrumentalnie. Dzieci te nie wykorzystują w przyszłości swojego potencjału poznawczego, emocjonalnego i społecznego. Przeżywają różnego rodzaju lęki, fobie, nerwice, nieraz przejawiane w postaci objawów somatycznych.

Wśród argumentów zwolenników kar fizycznych przywoływany jest często argument, że osoby które doświadczyły klapsów w dzieciństwie  „wyrosły na porządnych ludzi”. Jest to postawa obronna przed uświadomieniem sobie poczucia krzywdy, zranienia i wrogości w stosunku do swoich rodziców. Przypomnijmy sobie co czuliśmy w momencie otrzymania klapsa? Dziecko, które doznaje krzywdy fizycznej od rodzica, musi przeżywać strach, przerażenie i złość w stosunku do bijącego. Nie możemy tego nie czuć, natomiast możemy je wypierać i im zaprzeczać.

Niektórzy rodzice bicie traktują jaką jedną ze skutecznych metod wychowawczych. Szczególnie wtedy gdy uważają, że inne metody zawodzą. Wymierzanie „klapsów” nie jest wtedy zaplanowane, ale stanowi konsekwencję wybuchu złości  i gniewu. Wydaje się, ze przez chwilę skutkuje, bo dziecko jest posłuszne. Nastąpiło „oczyszczenie atmosfery”. Jednak rodzice nie czują się z tym dobrze, pojawia się poczucie winy. Jednak poczucie winy nie jest dobrym doradcą w wychowaniu. Przepraszają więc dziecko i starają się wynagrodzić krzywdę. Tworzy się wówczas mechanizm błędnego koła. Dziecko nadal nie wie jak się ma zachowywać. Ponownie pojawia się niewłaściwe zachowanie dziecka, które wywołuje w rodzicu złość, nad którą nie panuje.

I jeszcze jeden bardzo istotny aspekt. Choć jak dotąd nie ma w polskim prawie przepisu, który by wprost zakazywał używania kar cielesnych w stosunku do dzieci, to prawo w kilku miejscach porusza temat nietykalności cielesnej i godności każdego człowieka. Warto się z nimi zapoznać:

Konstytucja RP;
Art. 40. Nikt nie może być poddany torturom, ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych.

Art. 41 ust. 1 Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie ustalonym w ustawie.

Konwencja o Prawach Dziecka przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Stanów Zjednoczonych dna 20 listopada 1989r.
Art. 3.
2. Państwa – Strony działają na rzecz zapewnienie dziecku ochrony i opieki w takim stopniu, w jakim jest to niezbędne dla jego dobra, biorąc pod uwagę prawa i obowiązki jego rodziców, opiekunów prawnych lub innych osób prawnie za nie odpowiedzialnych, i w tym celu będą podejmowały wszelkie właściwe kroki ustawodawcze oraz administracyjne.

Kodek karny:
Art. 217
& 1. Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do rok.

Art. 207
& 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osoba pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim  lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.


Fakt zaistnienia przemocy wobec dziecka można zgłosić do:
Sądu Rejonowego – Wydział Rodzinny i Nieletnich.
Prokuratury.
Policji.
Miejsko – Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wieliczce

Jeśli masz wątpliwości, nie wiesz co zrobić, skontaktuj się z:

pedagogiem szkolnym
Miejsko – Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Wieliczce
telefonem zaufania,
„Niebieską Linią”: 0801 12 00 02

Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy przewiduje ingerencję sądu w sprawie władzy rodzicielskiej.
W przypadku maltretowania i zaniedbywania własnych dzieci, sąd może postanowić:

Art.109 K. R. O.
Ograniczenie władzy rodzicielskiej

Art.110 K.R.O.
Zawieszenie władzy rodzicielskiej

Art. 111 K.R.O.
Pozbawienie władzy rodzicielskiej

Dzieci mają prawo do tego, by traktowano je z szacunkiem i bez przemocy. Żadne dziecko nie powinno być bite.

10 powodów, by nie bić dziecka

Bicie dzieci może doprowadzać do fizycznych urazów, takich jak zasinienia, obrzęki, krwiaki podtwardówkowe, uszkodzenia nerwów i złamania kości.
Bicie dziecka niszczy jego ufność i burzy poczucie własnej wartości. Dzieci znacznie chętniej podejmują zachowania nastawione na współpracę, jeśli łączy je z rodzicami silna więź miłości.
Bicie dzieci powoduje przekazywanie postawy akceptacji przemocy z pokolenia na pokolenie. Dzieci, które są często bite, uczą się stosowania przemocy.
Bicie dzieci uczy je, że "silniejszy ma zawsze rację".
Bijąc dziecko za złe zachowanie, opiekun traci cenną szansę nauczenia go właściwego sposobu postępowania.
Strach nie jest skuteczną metodą uczenia dzieci pożądanych zachowań. Bite dzieci zwykle zachowują się dobrze tylko wtedy, kiedy stosujący przemoc dorosły znajduje się w pobliżu.
Wspomnienia z dzieciństwa osób, które jako dzieci były często bite, są zwykle pełne gniewu i urazy.
Dzieci są często bite za zachowania, które nie są "złe" czy "niewłaściwe", ale wynikają z ich naturalnej potrzeby badania świata, a także z potrzeb związanych z odżywianiem, snem, ruchem czy chęcią zwrócenia na siebie uwagi.
Dzieci najłatwiej uczą się pożądanych zachowań, kiedy dorośli wyjaśniają im, jak powinny postępować, rozmawiają z nimi oraz własnym zachowaniem dają im przykład odpowiedzialności, troski i samodyscypliny.

Fragmenty broszury "Zamiast klapsa - jak z miłością i szacunkiem wyznaczać dziecku granice".

Bibliografia:
Faber A., Mazlish E. (2001), "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły", Media Rodzina.
Gordon T. (1991), "Wychowanie bez porażek", Instytut Wydawniczy PAX.
Błasiak A.  (2008),"Bić czy nie bić?", miesięcznik Posłaniec.
http://fdn.pl


Rozkład dzwonków

lekcja pn, wt, śr, cz, pt
1 08.00 - 08.45
2 08.55 - 09.40
3 09.50 - 10.35
4 10.45 - 11.30
5 11.50 - 12.35
6 12.45 - 13.30
7 13.40 - 14.25
8 14.30 - 15.15
9 15.20 - 16.05
10 16.10 - 16.55